Opalanie – tak czy nie?

Nadchodzi lato, a co za tym idzie nurtujące wszystkich od kilkunastu lat pytanie – jaki wpływ na nasze życie ma opalanie? Czy lepiej pozostawać w tym sezonie bladą, stosując kremy z najwyższym możliwym filtrem, czy jednak spędzić urlop wygrzewając się na plażowym leżaku w gorących promieniach słonecznych, by wrócić do domu z karnacją ciemniejszą o kilka tonów? Jest to dylemat niejednej z nas.

Stanowisko numer jeden – blada ponad wszystko

Pewnie znasz to uczucie, gdy spędzając zaledwie godzinę na spacerze, bądź też wylegiwaniu się na upale wracasz ze swędzącą, piekącą i wyraźnie zaczerwienioną skórą. Są to oznaki uczulenia na słońce, na które wbrew pozorów cierpi bardzo duża liczba osób. Ten rodzaj alergii dosięga zazwyczaj osoby o bardzo bladej karnacji. Jeżeli jesteśmy jej posiadaczkami lepiej dla naszego zdrowia i komfortu będzie stosowanie kremów z najwyższymi filtrami, które ochronią naszą skórę przez zgubnym w skutkach promieniowaniem słonecznym. Dobrą opcją jest też, oczywiście w miarę możliwości, spędzanie letniego czasu w cieniu drzew lub parasola. Swędząca, nieatrakcyjnie zaczerwieniona, a w efekcie schodząca skóra może zepsuć upragnione wakacje lub urlop, przed czym lepiej jednak się bronić odpowiednimi specyfikami dostępnymi obecnie w niemalże każdym sklepie i aptece.

Ale nie tylko osoby uczulone na słońce decydują się na unikanie opalania. Trendy co do opalania zmieniały się wraz z biegiem lat. Moda na bladość upowszechniła się w XVI wieku w Anglii, kiedy to blada, a wręcz porcelanowa cera uważana była za znak rozpoznawczy szlachetnie urodzonych, podczas, gdy pracujący na polach w upale chłopi byli mocno opaleni. Wówczas damy zwracały bardzo dużą uwagę na unikanie słońca, skrywając twarz pod kapeluszami z szerokim rondem czy też fantazyjnymi parasolkami oraz woalkami. Wielką zwolenniczką bladości była królowa Elżbieta I, której alabastrową cerę możemy dziś podziwiać na wielu pozostawionych portretach. Na przełomie wieków kobiety stosowały szeroką gamę substancji, które miały je upodobnić do znanej władczyni. Używały między innymi mikstury z octu i bieli ołowianej, mieszaniny siarki, dwutlenku cyny i ałunu, a nawet smarowały twarz surowym białkiem. Na szczęście obecnie wystarcza użycie kremu z filtrem.

Stanowisko numer dwa – opalona i wesoła

Wiele osób uważa, że ludzie opaleni prezentują się dużo zdrowiej, witalniej i dorodniej od ich bladych znajomych. Jest w tym nawet element prawdy. Jednak opalanie niesie ze sobą też zgubny wpływ na nasze życie. Naukowcy dowiedli, że intensywne wystawianie ciała na promienie słoneczne aż o siedemdziesiąt pięć procent(!) powiększa ryzyko zachorowania na czerniaka, będącego nowotworem złośliwym skóry. Długotrwałe opalanie prowadzi również do grubienia i starzenia skóry, na której coraz częściej zaczynają się pojawiać przebarwienia oraz zmarszczki. Oczywiście nie znaczy to że powinno się kategorycznie przestać opalać, we wszystkim jednak powinno się zachować zdrowy umiar.

Spór o to, czy powinno, czy jednak nie należy się opalać widoczny jest od wielu dekad, a odmienne poglądy na ten aspekt przedstawiane są od kilkunastu wieków. Na pytanie „Czy warto?” powinniśmy odpowiedzieć sobie sami.

W: Uroda

Ostatnie wpisy:

Krwiste usta do pracy Krwiste usta do pracy
Jak dobrać kolor pomadki? Jak dobrać kolor pomadki?
Cera naczynkowa a makijaż Cera naczynkowa a makijaż
Domowe SPA Domowe SPA

Dodaj komentarz

You must be Logged in to post comment.

© 2017 Beauty Portal. XHTML / CSS Valid.
Proudly designed by Theme Junkie.